Technika

Medicine ball clean: narzędzie do nauki zarzutu, nie ćwiczenie na moc

Marcin Goliat · · 5 min czytania ·

Na kursie podstawowym zawsze przychodzi ten moment, w którym ktoś pyta, kiedy wreszcie weźmie sztangę. Odpowiadam: za dwa tygodnie, a do tego czasu robimy to samo z piłką lekarską. Mina zwykle rzednie, bo piłka wygląda jak sprzęt dla dzieci. Dwie serie później ta sama osoba ma zadyszkę i pierwszy raz w życiu czuje, czym jest wybicie z bioder.

Medicine ball clean to nie jest lżejsza wersja zarzutu dla tych, którzy nie udźwigną sztangi. To narzędzie do nauki wzorca ruchu, w którym możesz popełnić każdy błąd bez płacenia za niego plecami czy nadgarstkiem. CrossFit nie bez powodu umieścił je wśród dziewięciu fundamentalnych ruchów.

Czego dokładnie uczy

Zarzut sztangą składa się z kilku elementów, które trzeba zsynchronizować: wyprowadzenia z podłogi przy stabilnym tułowiu, wybicia biodrami, szybkiego zejścia pod ciężar i przyjęcia go w pozycji front rack. Piłka pozwala przećwiczyć wszystkie z nich, tylko z ciężarem, który nie karze za pomyłkę.

Najważniejsza jest ta druga część. Ludzie uczący się zarzutu od razu ze sztangą prawie zawsze próbują podnieść ją rękami, bo tak podpowiada intuicja. Z piłką ten manewr nie działa: piłka jest za duża i za niewygodna, żeby ją wyciągnąć bicepsem, więc jedyną drogą zostaje wybicie z bioder. Ruch uczy się sam, bez tłumaczenia.

Druga rzecz to zejście pod ciężar. Przy piłce nie da się oszukać przez wyciągnięcie ramion, więc trzeba zrobić to, co w zarzucie: zejść w przysiad i przyjąć obciążenie na klatce. Kto to opanuje z piłką, ze sztangą będzie miał do przerobienia już tylko technikę chwytu i pozycji łokci.

Jak to wykonać

  1. Piłka na podłodze między stopami, stopy na szerokość bioder. Ustaw się nad nią tak, jakbyś ustawiał się nad sztangą.
  2. Zejdź do piłki przez biodra i kolana, plecy płaskie, klatka w górę. Chwyć ją z boków, nie z góry.
  3. Wyprowadź ją z podłogi przy stabilnym tułowiu, prowadząc blisko goleni. To ta sama pierwsza faza co przy sztandze.
  4. Gdy piłka minie kolana, wybij biodrami i wyprostuj się agresywnie, unosząc się na palce. Ręce w tym momencie nadal są rozluźnione.
  5. Zejdź pod piłkę w przysiad i przyjmij ją na klatce, łokcie wysoko. Głębokość taka, jaka wychodzi, byle była to praca w dół, a nie tylko ugięcie kolan.
  6. Wstań z ciężarem, potem odłóż piłkę na podłogę kontrolowanie i ustaw się od nowa.

Trzy błędy, które przenoszą się potem na sztangę

Podnoszenie rękami. Piłka jedzie w górę na zgiętych ramionach, biodra prawie nie pracują. Poprawka: zrób kilka powtórzeń, w których świadomie trzymasz ręce proste aż do momentu wybicia. Ręce to liny, biodra to silnik.

Brak zejścia pod ciężar. Piłka wjeżdża na klatkę, ale ty stoisz prosto i po prostu ją tam wciągnąłeś. Poprawka: przesadź w drugą stronę, przyjmuj piłkę w pełnym przysiadzie przez kilkanaście powtórzeń, aż ruch w dół stanie się odruchem.

Piłka daleko od ciała. Wychodzi łukiem przed tobą, ciągnie cię do przodu i lądujesz na palcach. Poprawka: prowadź ją tak blisko, żeby szorowała po udach, dokładnie jak gryf w zarzucie.

Jaką piłkę wybrać

W boxach spotkasz dwa rodzaje piłek i łatwo je pomylić. Wall ball, czyli miękka piłka o średnicy około trzydziestu pięciu centymetrów, waży zwykle od czterech do dziewięciu kilogramów i jest miękka, żeby dało się ją rzucać w ścianę i łapać. Klasyczna piłka lekarska bywa mniejsza, twardsza i cięższa.

Do nauki zarzutu lepsza jest ta pierwsza. Jest na tyle duża, że zmusza do trzymania jej blisko ciała i nie pozwala oszukiwać ramionami, a przy tym miękka, więc upuszczenie jej na stopę kończy się na przekleństwie, a nie na wizycie u ortopedy.

Dobór ciężaru jest prostszy, niż się wydaje. Sześć kilogramów dla większości kobiet i dziewięć dla większości mężczyzn na start. Piłka ma być na tyle lekka, żeby technika nie rozpadała się w piątym powtórzeniu, bo w tym ćwiczeniu ciężar nie jest celem, tylko pretekstem do nauki ruchu.

Gdzie to wstawić

Dla uczącego się: pięć minut na początku każdej sesji technicznej, trzy serie po pięć powtórzeń, piłka sześć albo dziewięć kilogramów. Przez dwa, trzy tygodnie, zanim sztanga w ogóle pojawi się w planie zarzutu.

Dla kogoś, kto już zarzuca: medicine ball clean nadal ma sens jako element rozgrzewki w dniu dwuboju. Kilkanaście powtórzeń przypomina ciału ścieżkę ruchu i rozgrzewa dokładnie te struktury, które za chwilę będą pracować pod sztangą.

W metconach piłka pojawia się głównie w wall ballach, ale sam clean z piłką bywa wykorzystywany w WOD-ach dla początkujących jako bezpieczny zamiennik zarzutu. To sensowne skalowanie: zachowujesz wzorzec ruchu i intensywność, zdejmujesz wymagania techniczne.

Jedno zastrzeżenie na koniec. Piłka lekarska ma stały ciężar, więc jako ćwiczenie siłowe przestaje działać dość szybko. Jeśli robisz medicine ball clean od pół roku i nadal traktujesz go jako trening mocy, to znaczy, że dawno powinieneś przejść na sztangę i pracować z obciążeniem, które da się regulować.

Marcin Goliat

Marcin Goliat, trener personalny i instruktor kettlebell. Trenuje CrossFit od 2008 roku, prowadzi treningi od 2010, w Polsce nieprzerwanie od 2013. Prowadzi grupę treningową Goliat Klub. Na Strefie WOD pisze o technice, suplementach i o tym, co w treningu faktycznie działa, a co jest tylko dobrze sprzedawane.