Incydent kałowy na zawodach HYROX w Pekinie wymusił zmianę zasad

Incydent kałowy na zawodach HYROX w Pekinie z 12 września 2026 skończył się tym, czym w tej firmie nie kończy się prawie nic: publicznymi przeprosinami współzałożyciela i poprawką w regulaminie w ciągu kilku dni. Zawodniczka kategorii Pro straciła w trakcie biegu kontrolę nad jelitami, dobiegła do mety i wygrała, a sędziowie patrzyli na to, bo w regulaminie nie było ani jednego zdania na taką sytuację. Od tego tygodnia jest. Rozkładam sprawę na fakty, nowe zasady i to, co z tego wynika dla ciebie, jeśli startujesz w open.
Rx w skrócie
- Kto i gdzie: Joanna Wietrzyk (22 lata, Australia, rekordzistka świata solo kobiet), HYROX Beijing, bieg Pro kobiet, 12 września 2026.
- Co się stało: nietrzymanie stolca w trakcie biegu; dokończyła wiosło, sanki i wall balle, wygrała z czasem 1:01:23.
- Reakcja HYROX: przeprosiny Moritza Fürste, przyznanie, że stary regulamin nie dawał sędziom podstawy do interwencji.
- Nowa zasada: dyrektor zawodów może wycofać zawodnika z biegu, jeśli krew, wymioty, mocz lub kał stwarzają ryzyko dla zdrowia albo skażenia toru. Wynik: DNF.
Co się stało w Pekinie
Sobota, hala National Speed Skating Oval, bieg kobiet Pro. Wietrzyk gdzieś w trakcie trasy straciła kontrolę nad jelitami i nie zeszła z toru. Przebiegła kolejne odcinki, zaliczyła wiosło, sanki i wall balle na sprzęcie wspólnym dla całej stawki, minęła metę w 1:01:23 i wygrała. Nagrania z trybun trafiły najpierw na chińską aplikację RedNote, a w niedzielę oglądał je już cały fitnessowy internet.
HYROX to nie maraton, gdzie biegniesz po własnym kawałku asfaltu i twoje problemy są twoje. Tu masz osiem stacji i na każdej ten sam sprzęt, który za chwilę bierze w ręce kolejna fala: uchwyt wiosła, rączki sanek, piłka do wall balli, dywan pod sankami. Za zawodniczkami Pro miał ruszyć tłum z kategorii open, ludzie, którzy zapłacili za start kilkaset złotych. HYROX China podał, że strefę odizolowano, sprzęt usunięto z hali, a dywan wymieniono na nowy odcinek. Ile fal zdążyło przez to przejść, zanim ktokolwiek się ruszył, organizator nie powiedział.
Dlaczego sędziowie jej nie zatrzymali
Bo nie mieli podstawy. Globalny regulamin HYROX karał za śmiecenie na torze, za skróty i za niedoliczone powtórzenia, ale nie zawierał żadnego zapisu o zawodniku, który staje się zagrożeniem sanitarnym dla reszty stawki. Organizator przyznał to wprost: procedury pisane pod rywalizację elity i pod masową imprezę „zatarły się”, a sędziowie na torze nie wiedzieli, którą z nich stosować. Współzałożyciel Christian Toetzke skwitował to zdaniem, że „nikt nie myślał o takim scenariuszu”. Drugi ze współzałożycieli poszedł dalej.
HYROX popełnił błąd, nie reagując natychmiast w trakcie biegu. Koniec końców to moja praca, żeby przewidywać takie zdarzenia, i tego nie zrobiłem. Od tej chwili obowiązują nowe zasady i procedury, które mają zapobiec takim sytuacjom.
Moritz Fürste, współzałożyciel HYROX
Jak na firmę, która w ostatnich latach sprzedaje starty jak bilety na koncert, to nietypowo szczery komunikat. Fürste przeprosił wszystkich, których sprawa dotknęła bezpośrednio lub pośrednio, oraz tych, którzy uznali, że organizator sytuację położył. Do tego HYROX zapowiedział, że groźby wobec zawodniczki będą kończyć się dożywotnim banem na wszystkie imprezy.
Nowa zasada w regulaminie HYROX
| Przed Pekinem | Po Pekinie | |
|---|---|---|
| Zawodnik skaża tor (krew, wymioty, mocz, kał) | brak zapisu, sędzia nie ma podstawy do interwencji | dyrektor zawodów może wycofać go z biegu z przyczyn medycznych |
| Wynik po wycofaniu | nie dotyczy | DNF, brak miejsca w rankingu |
| Obsługa toru | ogólne procedury medyczne i sanitarne | osobne procedury zarządzania torem, interwencji i ustalania wyników przy „skrajnym wyczerpaniu fizycznym i ryzyku dla zdrowia publicznego” |
| Groźby wobec zawodnika | brak zapisu | dożywotni ban |
Zwróć uwagę na jedno słowo: „może”. Nie „musi”. Dyrektor dostał narzędzie, ale decyzja dalej należy do człowieka stojącego na torze, który w Pekinie dokładnie tej decyzji nie podjął. Rozumiem intencję, bo zawodnik z rozciętą dłonią po wall ballach nie powinien automatycznie kończyć dnia. W praktyce oznacza to jednak, że przy następnym takim zdarzeniu znowu ktoś będzie musiał w sekundę zdecydować, czy zdjąć z toru liderkę biegu Pro. Wolałbym zapis twardszy: skażenie wspólnego sprzętu równa się koniec biegu, bez dyskusji. Wietrzyk pozostaje zwyciężczynią Pekinu, nowa reguła nie działa wstecz.
Czy powinna była zejść z toru
Sama Wietrzyk wrzuciła po biegu na Instagram wpis „go hard or go home, a win is a win” i po fali komentarzy go usunęła. Jej trener Chris Bayens napisał, że to był „nadzwyczajny zestaw okoliczności, rozwijający się szybko i prawie niemożliwy do ogarnięcia w czasie rzeczywistym”, a dyskusja jest uzasadniona, hejt i ataki osobiste nie. Zgadzam się z nim i mimo to uważam, że powinna była zejść.
Znam ten stan z własnych startów: po dwudziestu minutach mózg przełącza się na tryb „dokończ” i wszystko poza kolejnym powtórzeniem przestaje istnieć. Dlatego na sali powtarzam ludziom, że sędzia i trener są od tego, żeby myśleć za ciebie, kiedy ty już nie możesz. Zawodniczka w tunelu wysiłkowym nie oceni, że zostawia za sobą problem dla setek osób z kolejnych fal. Od tego jest organizator z regulaminem w ręku i w Pekinie zawiódł bardziej niż ona. Przeprosiny Fürstego mają więc sens, a lincz na 22-latce nie ma.
Co z tego dla ciebie, jeśli startujesz w open
- Nowa reguła dotyczy każdego startu, także w Warszawie, Gdańsku czy Katowicach. Rozcięta dłoń kapiąca na rączki sanek albo wymioty po burpee broad jumpach mogą od teraz skończyć się DNF-em na decyzję dyrektora.
- Dłonie. Jeśli masz skłonność do ich rozwalania, ochraniacze i plastry w kieszeni to teraz kwestia wyniku, nie komfortu.
- Żołądek w dniu startu. Żel, którego nigdy nie testowałeś, kawa na czczo i nerwy potrafią zrobić dokładnie to, co widziałeś na filmie, tyle że tobie nikt nie zapłaci za Pro.
- Pytaj o dezynfekcję. Przez te same rączki sanek przechodzi w weekend tysiąc osób. Do tej pory pytanie o czyszczenie sprzętu między falami brzmiało dziwacznie, po Pekinie brzmi rozsądnie.
Reszta zostaje po staremu: HYROX dalej jest dobrym produktem, prostym do zmierzenia i mniej wymagającym technicznie niż CrossFit, a jeden filmik z Pekinu tego nie zmienia. Zmienił za to regulamin, w którym od tego tygodnia dyrektor zawodów ma prawo zdjąć z toru każdego, także liderkę biegu Pro.


