Artykuły

Łokieć tenisisty u ciężarowca? Tendinopatie u trenujących siłowo i rozsądny powrót do treningu

Marcin Goliat · · 4 min czytania

Ból łokcia przy podciąganiu, kłucie w pięcie po double unders, dyskomfort w barku podczas wyciskania nad głowę. U osób trenujących siłowo i CrossFit takie objawy często ciągną się tygodniami. Zwykła przerwa nie rozwiązuje problemu, a powrót do pełnej intensywności kończy się nawrotem. Tendinopatia wymaga innego podejścia niż ostry uraz. Poniżej wyjaśniamy, jak rozpoznać ten stan, dlaczego ścięgno potrzebuje obciążenia i jak wygląda powrót na salę pod okiem fizjoterapeuty.

Ból, który nie chce zniknąć

Tendinopatia rzadko pojawia się nagle. Zwykle zaczyna się od lekkiego ciągnięcia w okolicy ścięgna podczas rozgrzewki. Ból mija po kilku powtórzeniach, więc trenujący uznaje go za niegroźny. Problem wraca następnego dnia, często mocniejszy. Z czasem dyskomfort pojawia się już przy codziennych czynnościach, nie tylko na treningu.

U osób ćwiczących siłowo najczęściej dotyczy to łokcia przyśrodkowego i bocznego. Łokieć golfisty dokucza przy chwycie i podciąganiach, łokieć tenisisty przy mocnym chwycie z nachwytem i pracy prostowników nadgarstka. Ścięgno Achillesa i rozcięgno podeszwowe przeciążają skoki, double unders i bieganie. Bark i stożek rotatorów cierpią przy wyciskaniu nad głowę, zwłaszcza przy dużej objętości treningowej.

Dlaczego sam odpoczynek nie wystarcza

Ścięgno reaguje na obciążenie mechaniczne. Całkowita przerwa obniża jego tolerancję na wysiłek. Po kilku tygodniach bez treningu ból może zniknąć, ale pierwsza sesja z kettlem czy sztangą przywraca problem. Ścięgno nie zdążyło się zaadaptować do pracy, straciło część zdolności przenoszenia siły.

Lepszym rozwiązaniem jest modyfikacja treningu. Zamiast rezygnować z ruchu, zmienia się jego wariant, tempo, zakres lub obciążenie. Przykładowo przy łokciu tenisisty podciąganie na drążku można czasowo zastąpić wiosłowaniem z neutralnym chwytem. Przy Achillesie double unders zamienia się na krótkie sprinty rowerowe lub pracę na ergometrze. Celem jest utrzymanie aktywności bez przekraczania progu, po którym ból narasta następnego dnia.

Fizjoterapeutka bada głowicą USG tkanki łydki pacjenta
Fizjoterapeutka bada głowicą USG tkanki łydki pacjenta

USG, EPTE i TECAR w gabinecie

Ocena ścięgna w USG pozwala zobaczyć jego strukturę, unaczynienie i ewentualne zmiany degeneracyjne. To badanie pomaga odróżnić tendinopatię od częściowego uszkodzenia czy stanu zapalnego pochewki. Dla fizjoterapeuty to konkretna informacja, gdzie skierować terapię i jak dobrać obciążenie.

W przewlekłych przypadkach stosuje się elektroliza przezskórna EPTE. To metoda polegająca na wprowadzeniu cienkiej igły pod kontrolą USG i podaniu prądu o niskim natężeniu. Wywołuje kontrolowaną reakcję tkanki, co ma wspomagać przebudowę ścięgna. Zabieg nie zastępuje ćwiczeń. TECAR działa rozgrzewająco i poprawia ukrwienie, przez co bywa pomocny przed pracą ruchową. Żadna z tych metod nie naprawi ścięgna bez stopniowego obciążania. W Katowicach USG, EPTE i TECAR łączy w swoim gabinecie Zuzanna Sobczak. Jest fizjoterapeutką i dwukrotną Mistrzynią Polski w Kettlebell Hardstyle, więc zna te przeciążenia także z perspektywy zawodniczki.

Powrót pod sztangę krok po kroku

Samodzielne wracanie do pełnych WOD-ów po ustąpieniu bólu to częsty błąd. Bez oceny tolerancji ścięgna łatwo przekroczyć jego aktualne możliwości. Dlatego powrót do sportu po kontuzji lepiej zaplanować z fizjoterapeutą, na przykład w formie treningu medycznego. Plan zakłada, że obciążenie rośnie małymi krokami. Najpierw pracuje się nad jakością ruchu i kontrolą w wolnym tempie, potem dodaje się ciężar, a na końcu dynamikę.

Kryteria powrotu do pełnego treningu są proste. Ból podczas ćwiczeń nie powinien przekraczać akceptowalnego poziomu, a następnego dnia nie może się nasilać. Ważna jest też symetria ruchu i brak kompensacji. Fizjoterapeuta obserwuje technikę na sali, koryguje chwyt, ustawienie stóp czy tor ruchu. Dopiero gdy ścięgno toleruje obciążenie zbliżone do treningowego, włącza się elementy specyficzne dla CrossFit.

Jak nie wrócić do punktu wyjścia

Po zakończeniu terapii ścięgno nadal wymaga uwagi. Planowanie objętości treningowej ma znaczenie, zwłaszcza przy łączeniu siłowni z bieganiem czy skokami. Gwałtowne zwiększenie liczby powtórzeń albo dodanie nowego ruchu bez stopniowej adaptacji to prosta droga do nawrotu.

Rozgrzewka powinna uwzględniać specyfikę danego ćwiczenia. Przed podciąganiem warto aktywować chwyt i przedramiona, przed skokami przygotować łydki i ścięgno Achillesa. Sygnały ze ścięgien, takie jak poranny dyskomfort czy sztywność po treningu, to informacja do modyfikacji planu. Nie chodzi o to, by przestać trenować, ale by dostosować bodziec do aktualnej tolerancji tkanek.

Marcin Goliat

Marcin Goliat, trener personalny i instruktor kettlebell. Trenuje CrossFit od 2008 roku, prowadzi treningi od 2010, w Polsce nieprzerwanie od 2013. Prowadzi grupę treningową Goliat Klub. Na Strefie WOD pisze o technice, suplementach i o tym, co w treningu faktycznie działa, a co jest tylko dobrze sprzedawane.