Zakwaszenie organizmu i kwas mlekowy bardzo często łączone są z pojęciem zakwasów. Dodatkowo kwasowi mlekowemu przypisuje się samo zło, ponieważ to on ma być odpowiedzialny za potreningowe bolesności mięśniowe czy  zmęczenie w trakcie i po treningu. Jeżeli jednak dokładnie przyjrzymy się fizjologii wysiłku, to okaże się, że w całej tej tezie jest niewiele prawdy.

Kwestia zakwasów i bolesności mięśniowej wyjaśniona została we wpisie o DOMS, wniosek jest jeden: potreningowe bóle mięśniowe, szczególnie te które czujemy na następny dzień po treningu, to nie są zakwasy i z kwasem mlekowym niewiele mają wspólnego.

Zakwaszenie organizmu i kwas mlekowy to także dwie różne historie, mają ze sobą wiele wspólnego na poziomie komórkowym, ale nie należy stawiać znaku równości między zakwaszeniem, a kwasem mlekowym. Do tego jeszcze niesłusznie kwas mlekowy traktowany jest jako zło konieczne każdego wysiłku fizycznego. Dlatego postaram się uporządkować te pojęcia, a kwasowi mlekowemu przywrócić dobre znaczenie, ponieważ jego rola w funkcjonowaniu systemów energetycznych w trakcie wysiłku fizycznego jest niezbędna, a jako substancja aktywna ma pozytywny wpływ na strukturę, metabolizm i funkcjonowanie tkanek mięśniowych.

Kwas mlekowy – substrat energetyczny.

Bardzo wiele osób aktywnych fizycznie kojarzy kwas mlekowy wyłącznie jako efekt dużego wysiłku fizycznego i przyczynę ograniczenia zdolności wysiłkowych, czytaj zmęczenia. I słusznie ale …. Ile osób wie, że kwas mlekowy jest głównym ładunkiem energetycznym dla wielu komórek, m.in. dla neuronów i komórek nerwowych. Komórka produkująca mleczan może go wykorzystać sama w procesach wewnątrzkomórkowych lub usunąć na zewnątrz. Wydalany kwas mlekowy z komórek tkanek mięśniowych dostaje się do krwi i w razie potrzeby może być wykorzystany jako ładunek energetyczny przez inne komórki mięśniowe, np.: włókna mięśniowe serca.

Komórki organizmu nie tylko wykorzystują kwas mlekowy jako bezpośredni ładunek energetyczny, ale również wykorzystują mleczan do odbudowy glikogenu (zapasowy ładunek energetyczny), który w trakcie wysiłku przekształca się w cząsteczki glukozy i zasila metabolizm energetyczny.

Kwas mlekowy w krwiobiegu dostaje się również do wątroby, która przekształca go do glukozy i ponownie, tylko tym razem jaka cząsteczkę glukozy, wydziela do krwiobiegu. Ten proces ma również istotne znaczenie w regulacji poziomu cukru we krwi, a także w procesie dostarczania energii sportowcom.

Jak widać w określonych warunkach kwas mlekowy pełni pozytywną rolę w zwiększaniu sprawności działania systemów energetycznych. Z jednej strony jest ładunkiem energetycznym bezpośrednio wykorzystywanym w procesach biochemicznych, z drugiej wpływa na resyntezę glikogenu, który również ma ogromne znaczenie w trakcie wysiłku fizycznego.

Trening i tolerancja kwasu mlekowego.

Ćwiczenia fizyczne mają pozytywny wpływa na funkcjonowanie naszego organizmu na wielu poziomach. Jednym z nich jest zwiększenie tolerancji na wysiłek fizyczny. Adaptacja organizmu do większych obciążeń wiąże się również ze zwiększeniem tolerancji lub sprawniejszym usuwaniem metabolitów powstających w trakcie wysiłku.

Podobnie jest z kwasem mlekowym. Regularne treningi powodują, że nas organizm lepiej zaczyna sobie radzić z nadmiarem kwasu mlekowego i jest w stanie sprawniej go wykorzystywać jako materiał energetyczny.

Mitochondria, transportery, hormony i kwas mlekowy.

Jedną z odpowiedzi organizmu na wysiłek jest zwiększenie ilości mitochondriów (mikro fabryczek energii) w już istniejących mięśniach, a także nadbudowanie uszkodzonych tkanek mięśniowych, które również mają mitochondria. Generalnie po regularnym wysiłku fizycznym zwiększamy pulę mikro fabryczek energii, które wykorzystują bezpośrednio lub pośrednio kwas mlekowy. Dodatkowo ćwiczenia fizyczne powodują wzrost ilości specjalnych białek – transporterów kwasu mlekowego, które przewożą go bezpośrednio do mitochondriów lub usuwają go na zewnątrz komórki.

Na kwas mlekowy, a dokładnie na jego możliwość transportu i stężenie we krwi, wpływają również niektóre hormony, m.in.: tarczycy, testosteronu czy nadnerczy, których poziom wzrasta wraz z czasem i intensywnością wysiłku.

Kwas mlekowy to nie zakwasy.

Tematu kwasu mlekowego oraz jego roli w naszym organizmie w trakcie wysiłku fizycznego nie należy rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat czegoś negatywnego i niepożądanego. Kwas mlekowy jest nam potrzebny. Bez niego system energetyczny człowieka przestałby działać, a nasze serce pewnie przestałoby bić. Kiedy w trakcie wysiłku submaksymalnego zalewa nas kwas mlekowy i pojawia się zmęczenie, które każe nam się zatrzymać, bo w przeciwnym razie „eksplodujemy”, to również jest to jego pozytywna rola.

Kwas mlekowy jest zawsze obecny w organizmie. Za każdym razem w trakcie wysiłku jego poziom wzrasta. Wyzwaniem dla sportowców i osób aktywnych fizycznie jest dobranie takich metod treningowych, aby zwiększyć tolerancję kwasu mlekowego i przesunąć granice progu, kiedy jego stężenie gwałtownie wzrasta we krwi.

A co z zakwasami? One również pojawiają się w trakcie wysiłku. Tylko problem jest jeden: to nie jest wina samego kwasu mlekowego, tylko przede wszystkim jonów wodoru, ale to jest już zupełnie inna historia.

Gregory Wega