Crossfitterze bądź czujny. Rabdomioliza.

Każdy ze sportów ma w sobie jakieś typowe kontuzje czy obrażenia. Nawet szachiści narażeni są na bardzo uciążliwy uraz w postaci zespołu ciasnoty międzypowięziowej.

Również CrossFit nie jest wolny od szeregu urazów, zwichnięć, złamań i całego szeregu innych kontuzji, które są obecne przy każdej aktywności fizycznej, bez względu na dyscyplinę sportową.

Jednak specyfika CrossFitu, jego wysoka intensywności i objętość treningowa może wywołać urazy, który występują rzadziej przy innych aktywnościach ruchowych.

Rabdomioliza – zespół zmiażdżenia polegający na uszkodzeniu komórek mięśni szkieletowych i uwolnieniu do krwioobiegu ich zawartości. Głównie potasu i mioglobiny, które w dużym stężeniu mogą być toksyczne dla narządów wewnętrznych, szczególnie dla nerek i wątroby.

Zespół zmiażdżenia jest charakterystyczny dla czynności o wysokiej intensywności i dużej objętości, coś co jest obecne na co dzień nie tylko w CrossFicie, ale również w treningach maratończyków, kolarzy, triatlonistów, rugbystów i piłkarzy. Rabdomioliza dotyczy zarówno całkowitych nowicjuszy jak i elity sportowców.

Do grupy ryzyka narażonych na rozległe uszkodzenie komórek mięśniowych należą:

  • Osoby wysportowane, aktywne fizycznie, uprawiające inne sporty lub fitness, ale nigdy nie trenujące CrossFitu. Absurdalnie, wysoka sprawność fizyczna u crossfitowego nowicjusz może na początku bardziej przeszkadzać niż pomagać. Świadomość ćwiczącego o dobrej kondycji czy sile, może spowodować, że zacznie wykonywać ćwiczenia zbyt intensywnie do swoich możliwości, co może spowodować rabdomiolizę.

  • Crossfitterzy wracający do treningu po dłuższej przerwie. Pułapka naszego ego. Zamiast zacząć powoli wchodzić w rytm treningowy, zwykle chcemy ćwiczyć na poziomie sprzed przerwy, co może skończyć się niefortunnie w postaci zespołu zmiażdżenia.

  • Początkujący ćwiczący ze zbyt dużą intensywnością.

  • Ćwiczący w warunkach, gdzie panuje wysoka temperatura i wilgotność.

  • Odwodnienie organizmu.

  • Wystąpienie rabdomiolizy sprzyja konsumpcja alkoholu, używanie narkotyków oraz niektórych leków na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi.

Symptomy Rabdomiolizy.

Oznaki uszkodzenia komórek mięśniowych zależą przede wszystkim od stopnia ich uszkodzenia. Łagodne objawy w postaci nudności, zwrotów głowy czy wymiotów, zwykle nie wymagają interwencji lekarza, natomiast kiedy zauważymy, że po wysiłku nasz mocz przybiera kolor ciemno brunatny i/lub jesteśmy opuchnięci i odczuwamy silny ból w mięśniach całego ciała, szczególnie po kilku godzinach od treningu, to znak, że natychmiast musimy udać się do lekarza.

Oprócz objawów fizycznych ostatecznym potwierdzeniem rabdomiolizy jest wysoka kinaza keratynowa i stężenie mioglobiny w surowicy.

Uważa się, że w biegach długodystansowych, podstawową rolę w uszkodzeniu mięśni odgrywają zaburzenia metaboliczne, podczas gdy przy krótkotrwałych wysiłkach (takich jak np. CrossFit) o wysokiej intensywności, ćwiczenia ekscentryczne szczególnie u niewytrenowanych osób mogą powodować rozrywanie tkanki mięśniowej.

Jak zapobiegać Rabdomiolizie?

Bardzo istotną rolę w zapobieganiu rabdomiolizie odgrywa trener, jego doświadczenie oraz wiedza. Trener planując WOD-a wie, które ćwiczenia są obarczone ryzykiem wystąpienia rabdomiolizy, ma też świadomość całkowitej objętości treningu, w którym występują dane ćwiczenia.

Jego rola sprowadza się do dobrania właściwych ćwiczeń i objętości treningu dla ćwiczących. Jednym z narzędzi z jakich może skorzystać to skalowanie ćwiczeń (m.in. zmniejszenie ciężaru, zastosowanie akcesoriów, które ułatwią ćwiczenie).

Poza tym środkiem profilaktycznym jest informowanie ćwiczących o wystąpieniu takiego ryzyka, kiedy może ono zaistnieć oraz co należy wtedy zrobić.

Pomocnym narzędziem trenerskim ograniczającym wystąpienie rabdomiolizy jest wspólne ustalenie długoterminowego planu z ćwiczącym, który będzie eliminował zbyt szybkie i niekontrolowane zwiększanie obciążeń, a także pozwoli na wgląd w poprzednie treningi i sprawdzenie w jakim stopniu były obciążające dla ćwiczącego.

Ostatnie z rozwiązań dotyczy raczej zajęć indywidualnych, ponieważ prowadzenie WOD-a w taki sposób dla kilkunastu osób na jednym treningu jest bardzo trudne do wykonania.

Kamil